• Wpisów:37
  • Średnio co: 57 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 13:08
  • Licznik odwiedzin:2 506 / 2171 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
` Walnij uśmiech i udawaj, że cię nie zranił - nie daj skurwysynowi satysfakcji.
 

 
` tej nocy nie mogłam zasnąć. w pewnym momencie wyszłam na balkon, aby zapalić papierosa. Odpaliłam fajkę a , po chwili zadzwonił On. -obiecałaś mi, że nie będziesz już palić...- powiedział. - a skąd wiesz, że pale?- odburknęłam - zgaduję. obiecałaś mi...- tak, - obiecałam, ale to było, gdy jeszcze coś do mnie czułeś- i nadal czuje - jasne... - a udowodnić Ci to? - dawaj - odpowiedziałam - będę za 5 min. - hahaha, jasne, wchodź po cichu - odpowiedziałam ze śmiechem i się rozłączyłam. po 5 min. ktoś zapukał, otworzyłam. stał tam On. a nie mówiłem? powiedział i czule mnie pocałował.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
` "MAM NA NIEGO WYJEBANE!" - czyli zależy mi na nim, jak na nikim innym, ale wstydzę siędo tego przyznać. rozumiesz?
 

 
` -siema, jesteś wolna?
-nie, zapierdalam jak gepard ;p



` Ty, słyszałeś? Kevin sam w domu...
- sam w domu? no to melanż.;D


` - a dla Ciebie czym jest miłość?
- pij. nie pierdol.


` - U mnie dobrze, planuję samobójstwo a u Ciebie ?
- A też nudy.


` -Wiedziałem, że wrócisz .
- Ja nie wróciłam ...
- To co tu robisz ?
- Przyszłam po swoje serce .



` - Wychodzisz gdzieś skarbie?
- Tak mamo, idę na spacer.
- Tylko powiedz temu spacerowi, żeby przed 22 odprowadził Cię do domu.


` - Malutka, daj swój numer.
- 36.
- No.. I co dalej ?
- Nic . Chyba moja stopa nie Wygląda na większą , co ?


` - Odszedł?
- Tak.Na zawsze?
- Nie kurcze, wyszedł po mleko, zaraz wróci .


` -rozstaliście się? czy może zrobiliście sobię przerwe?
- tak kurwa, na reklamy.


` - ON jest seksowny.
- tak wiem.
- masz szczęście.
- tak wiem.
- podoba się wielu dziewczynom
- tak wiem.
- cudownie się uśmiecha.
- tak wiem.
- ma genialne oczy.
- tak wiem.
- niesamowicie całuje.
- tak w... skąd wiesz?!


` dlaczego rysujesz zielone serce?
-yy, bo jest spleśniałe?

 

 
Nie odejdę, a jeśli tak, to zawrócę. zawrócę za Tobą.

Potrzebuję Cię zajebiście mocno, i zdania nie zmienię.
 

 
` wyjdę w deszcz, w największą burzę, w najlepszych ciuchach i szpilkach , wezmę w rękę butelkę jacka daniells'a i szluga w drugą, siąde w parku na najdalszej ławce i będę miała wyjebane na zauroczenie, miłośc i Ciebie.
 

 
` Era słitaśnych dziewczynek słuchających 'rocka' jakim są ... Jonasi ?, era chłopców - panienek umiejących jedynie ładnie wyglądać, pokolenia ? jebiące policję na 1oo procent?, jedynie gdy nie ma jej w pobliżu. Dziękuję bardzo, wolałabym dinozaury.
 

 
miałam sen i wiem, że tobie też to się przyśni! . Kiedy oni wiszą na drzewach zamiast liści.
  • awatar You're all I have.: Genialny wpis . Skomentuj mój najnowszy wpis ?;* Odwdzięczę się ★ + UDANYCH WAKACJI : D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Miłość? W dzisiejszych czasach to tylko szpan i serduszka zrobione ze znaku mniejszości i cyfry trzy. Nie ma już wieczornych spacerów, wręczania kwiatów, potajemnych spotkań, gdy rodzice dają karę. Teraz pozostało palenie i picie razem.
 

 
a gdybym miała miliardową pewność, że tego pieprzonego jutra nie będzie - już byś wiedział, wszystko.
 

 
Tak, olej mnie, co tam. Poradzę sobie, ale pamiętaj że później ja odwdzięczę się ty samym. I wtedy będziesz miał okazję poczuć się jak ja w tej chwili.

Tęskniła za nim nieustannie. Oprócz pragnienia odczuwała tylko to jedno: tęsknotę. Ani zimna, ani ciepła, ani głodu. Tylko tęsknotę i pragnienie. Potrzebowała tylko wody i samotności. Tylko w samotności mogła zatopić się w tej tęsknocie tak, jak chciała.
 

 
Jak nauczę się porządnie pluć to obiecuję, że stanę wyprostowana, pewna siebie przed Tobą i z uśmiechem namelam Ci prosto w mordę .

 

 
wkurzają mnie podpisy pod zdjęciami na nk albo na fejsie typu ; ta jakość .
żadna kurdę jakość, jak masz taki ryj to jakość nic tu nie pomoże.

nie jestem damą. lubię nosić rurki, kolorowe trampki, podkoszulkę ze śmiesznym nadrukiem, mieć pomalowane paznokcie na kolorowo i słuchawki w uszach, z których napierdziela rap. więc nie mów mi dziwko, że jestem pustą dziunią, bo jak ci przypierdolę to odlecisz na swoim jednorożcu do krainy smerfów.

idź do niej, może nie ma tak pięknych oczu, orginalnego charakteru, ale z pewnością szerzej rozchyla nogi.
  • awatar Patq ♥ !: oo fajnie powiem ci szczerze że bardzo interesujący i ciekawy blog rzadko takie spotykam ;) zapraszam do mnie i licze na komentarz <i może dodanie do obserwowanych?> mam nadzieję, że mój blog też jest choć troszkę tak ciekawy jak tw
  • awatar Jaram się tobą. *__*: zajebiste słowa.. ! :) tak trzymaj. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
najpierw dobijemy się spojrzeniami, wymienionymi przelotnie w drzwiach. następnie słowami, wypowiemy je tak żeby dotknęły jeszcze bardziej. potem nocami, spędzonymi zupełnie w innych ramionach, zatraceniu się w nie tych ustach, dzieleniu kołdry nie z tą osobą co się powinno. później w ruch pójdą chusteczki, które z biegiem czasu pokryją drewnianą podłogę, paczki po pustych opakowaniach fajek przysłonią kuchenny blat, przy kolejnej flaszce zwrócimy sobie, już nie bijące serca.

 

 
kieliszki w górę wypijmy za miłość,której nie ma !

sam wrócisz..tacy jak Ty wracają.

wierzyłam Mu. wierzyłam w ciepło Jego dłoni, w bicie Jego serca. wierzyłam w Jego słowa, kiedy nucił słowa jednego z dennych kawałków Dj Decibela zapewniając, że łobuz kocha bardziej. wierzyłam, że jestem dla Niego najważniejsza, że to jest teraz, będzie jutro, na zawsze. wierzyłam w każdą obietnicę. wymieszane oddechy i to jak ocierał się swoim nosem, o mój. wierzyłam miłości - ten jeden jedyny raz, wierzyłam, że istnieje.

Będziemy mogli spojrzeć sobie w oczy po tym wszystkim ? Zapominając przy tym każdy wspólny miesiąc, dzień , godzinę , minutę , sekundę ? Tego co nas łączyło ? Tego ile razem przetrwaliśmy ? Przejdziemy koło siebie tak bezinteresownie , jakby nigdy , jedno za drugiego nie było w stanie oddać życia ?

na już falowane włosy nałożyłam kaptur kurtki, rozplątałam słuchawki, z których wydobywał się dźwięk piosenki, słowa docierały do mnie bardziej, z każdym krokiem, mijanym kałużę. szara pogoda, szare bloki, szare myśli. deszcz zmywający mi cały tusz, brudził policzki, a może to były łzy, tylko już przyzwyczaiłam się do ich smaku. nie wiem którą doliną wspomnień szłam, ale bolały jak nigdy wcześniej.
 

 
Przez weekend dłuższe notki, bez zdjęć.
 

 
cześć, nie mam na imię Julia, ale mam balkon. więc będziesz moim Romeem ?
 

 
` i mniej mnie w dupie. nie odzywaj się. nie odpisuj na moje wiadomości. nie musisz na mnie nawet patrzeć, czy chociażby przelotnie dotykać. do niczego nie zmuszam, ale potem nie waż się prosić o szansę. na miłość trzeba zasłużyć.
 

 
` Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym,
nie pomaluję już paznokci na Twój ulubiony kolor,
nie będę wypełniać kartek Twoim imieniem,
ani też rysować serduszek. Gdy dostanę wiadomość,
nie pobiegnę do telefonu z myślą, że to od Ciebie,
ani też godzinami nie będę czekać aż napiszesz.
Mój drogi, chciałabym Ci po prostu oświadczyć,
że w końcu zapomniałam.
 

 
przepraszam, że często przeklinam, dużo palę i jestem kłótliwa. przepraszam, że nie jestem pierwszą lepszą, która wskoczy Ci do łóżka. przepraszam, że wciągnęłam Cię w tą znajomość, rozkochałam Cię do granic możliwości. przepraszam, że mi zależy. przepraszam, że nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. przepraszam, że kocham.
 

 
Kto jest zajebisty? Ty jesteś zajebisty . ;*
 

 
super, że Ci się podobam, ale Ty mi nie, więc spierdalaj.
 

 
może kiedyś znajdzie się ktoś, kto uwolni mnie od tych wspomnień. może Jego kolor oczu przysłoni te, które nadal tak mocno kocham. może znajdzie się ktoś kto piękniej będzie mówił o miłości, i piękniej szeptał 'dobranoc'. może będzie miał bardziej delikatny dotyk od Niego i będzie piękniej pachniał. może znajdzie się kiedyś ktoś, kto wymarzę mi Go z pamięci.

 

 
- gdzie byłaś ?
- na spacerze.
- chodź tu.
- proszę Cię, no.
- pachniesz papierosami i męskimi perfumami, dziecko !
- pachnę miłością Mojego życia, mamo.
 

 
- Gdybyś była trzeźwa to byś tego nie zrobiła!
- Gdybym była trzeźwa to bym jeszcze piła .
 

 
Zimno mi.... przydałoby się jakieś 36.6 stopni obok mnie

 

 
-Musisz przyjechac, potrzebuje pomocy!
-Co się stało?
- Mój miś jest w praniu i nie mam z kim spac, a jestem pewna że dzisiejszej nocy wielkie potwory wyjdą z szafy i będą chciały mnie zjeść !
 

 
Fajnie, że masz ładne ciuchy. Szkoda, że z ryjem Ci nie wyszło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nie chcę mi się już siedzieć dostępną na GG, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie.

nie chcę już, co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał SMSa.

nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony..


 

 
zakochał się, znowu. to już piąta dziewczyna od czasu, kiedy się rozstaliśmy. niby wiedziałam, że tak będzie, ale zabolało mnie to tak samo, jak wtedy, gdy po raz pierwszy zamiast mnie wybrał inną. cholera, czy naprawdę zostałam stworzona po to, by tylko przyglądać się szczęściu, a nie go doświadczać? już nie mam siły udawać, że wszystko układa się doskonale, gdy w rzeczywistości mam ochotę zapaść się pod ziemię. myślałam, że z czasem będę kochać mniej, ale chyba to nienormalne, bo jest zupełnie na odwrót. wspomnienia zalewają moją głowę, a tęsknota serce. nadzieja natomiast, bezczelnie podpowiada mi, że tą szóstą dziewczyną, mogę zostać ja.
 

 


Nie widzieli się 4 lata, nadeszła okazja do spotkania, gdy się zobaczyli, ten wyznał jej wielką miłość, ona uległa. po paru dniach z nią zerwał. załamała się jak nigdy, pocieła się, płakała, tęskniła. nic to nie zmieniło. pragnęła jedynie jego dotyku, ciepłego uśmiechu.
on znalazł sobie inną panienkę. ona nie potrafiła być z nikim innym. wielu się starało o jej względy, jednak nikt nie potrafił jej zastąpić jego. po paru miesiącach dokładnie 31 grudnia, spotkali się ponownie, on przepraszał, błagał ją aby mu wybaczyła, ta nie była twarda, jednak gdy spojrzała w jego piękne zielone oczy, przełamała się. wybaczyła mu. znowu. byli razem parę dni, później on znów ją zostawił i jest teraz z jej koleżanką ze szkoły. nie raz widuje ich razem. ból zatraca jej serce. jednak nic nie może zrobić. po nocach płacze. a na dodatek opuściła się w nauce i pokłóciła z przyjaciółkami. a wszystko tylko przez drania któremu oddała swoje serce.
 

 
Powiedziałam misiowi o wszystkim co zrobiłeś, powiedział że jeśli spotka Cię na drodze to tak Ci przywali że raz na zawsze zapamiętasz jak delikatna jestem .
 

 
jak chcesz być niegrzeczna, to najpierw dorośnij, bo los nastoletnich matek nieraz bywa gorzki.
 

 
założę się, że Twoi rodzice by mnie polubili, przecież potrafię być miła. twoi znajomi zapewne nie mieliby nic przeciwko, gdybyś zabrał mnie ze sobą, kiedy umawiasz się z nimi na piwo. nie odmówiłabym oglądania meczu z Twoimi kumplami w piątkowy wieczór, darłabym się i przeklinała razem z wami. zakładałabym szpilki i krótkie sukienki, byś nigdy nie wstydził się powiedzieć przy znajomych "to moja dziewczyna". starałabym się być idealna, naprawdę, tylko daj mi szansę.
 

 
to głupie, ale tęsknie za nim, i chodź okazał się zwykłym skurwysynem wciąż go kocham.

to puszczalskie gówno odebrało mi wszystko.

Bo tylko ja mam prawo o nim przeklinać i posyłać do diabłów. Tylko ja mam prawo wyć w poduszkę, zagryzać do krwi wargi, bo znowu odjebał jakąś chorą akcję. Mogę z nim zrywać i schodzić się kilka razy w tygodniu i nic ci do tego. Mam wykupiony monopol na tego pana. I zapamiętaj jedno... Nawet gdy nazywam go skurwielem nigdy nie kochałam nikogo bardziej.
 

 
Zeszła do kuchni by zaparzyć sobie herbatę. Z szafki wyjęła kubek wrzucając saszetkę. Obok postawiła szklankę - tę samą, z której zawsze pił On.Zalała wodą oba naczynia, po czym zaczęła słodzić Jego herbatę. 'dwie,prawda ? ' zapytała samej siebie . Wsypując łyżeczkę cukru Jej ręka zaczęła drżeć. Kucnęła zamykając twarz w dłonie. Otarła szybkim ruchem łzy, po czym wstała ogarniając rozsypany na szafce cukier. Nagle za sobą poczuła czyjeś ciepło, czyjeś dłonie na swoich biodrach, wargi na szyi, i głos mówiący 'Tak. Dwie , kochanie' .
 

 
Siedziała na jego łóżku , patrzyła , jak się przebiera . Lubiła jego umięśnione plecy i szerokie ramiona . Spojrzał na nią i zaśmiał się na widok jej zagryzionych warg . ' Mała , nie napalaj się tak . ' Mruknął i rzucił w nią koszulką . ' Chodź tu ' Warknęła cicho i uniosła brew . Nie zrobił żadnego kroku , tylko patrzył z szelmowskim uśmiechem . ' Nie , to nie . ' Powiedziała i położyła się na brzuchu . Po krótkiej chwili poczuła jego dłonie na plecach . Wtuliła się w niego . ' Wiesz co ? ' Szepnęła . ' Odnalazłeś mnie . Albo raczej .. ja odnalazłam się w Tobie .' Powiedziała , chowając twarz w jego szyi . Pocałował ją . Delikatnie , z uczuciem , które przepływało między uderzeniami ich serc . Wbił tępy wzrok w sufit . Czuł , jak spokojnie przy nim oddycha .